Young

Young

środa, 18 lutego 2015

Przepraszam :(

Bardzo was przepraszam że od 3 tygodni nie dałam żadnego rozdziału. Nie miałam weny. Oczywiście wlicza się w to też brak czsau. Miałam ferie ale doszły  mi treningi o półkolonia. Byłam też  u kuzynki i nie miałam kiedy pisac. Bardzo przepraszam. :( Q_Q

niedziela, 25 stycznia 2015

rozdział 1.

Padłam plackiem na ziemie. Zayn nigdy się tak nie denerwował. Czasami się na mnie wkurzał i uderzał mnie w twarz ale dzisiaj popchnął mnie na ściane i kopnął w brzuch. Teraz bił mojego przyjaciela Louisa.Zayn wpadając do domu zobaczył mnie i Loua wygłupiających się. Myślał że go zdradzam i nas zaatakował.        A przecież Louis to mój najlepszy przyjaciel. chyba mam prawo się znim wygłupiać. Louis zaciekle się bronił. Nagle Zayn popchnął go na ściane i Lou zemdlał.
-Ch*.-mulat otarł krew z wargi-Jeśli jescze raz mnie zdradzisz skończy się gorzej.
Wyszedł  z pokoju a ja podbiegłam do Louisa. Sprawdziłam czy oddycha. Oddychał.
-Ch* musiałam poznać Zayna.-płakałam. Zadzwoniłam szybko po karetke. Przyjechali w rekordowym tempie. Zobaczyli że jestem troche poobijana i powiedzieli żebym znimi pojechała.
-Jak masz na imie?- przystojny lekarz siedzący w karetce zapisywał coś na kartce-I jak on ma na imię?
-Ja jestem Bhadra Stewart a to jest Louis Tomlinson.-ocierałam oczy z łez. Lekarz zapytał się jescze ile mamy lat. Wyjaśniłam mu że mamy po osiemnaście lat. Za trzy tygodnie ma być nasza stódniówka i miałam znim iść. Zayn nic o niej niewie. Nagle zadzwonił mi telefon. Popatrzyłam kto dzwoni. Ch* Zayn. Rozłączyłam się i wczisnęłam telefon fo kieszeni. Siedziałam na korytarzu i czekałam na jakąś informacje od lekarzy. Nagle do szpitala wbiegła Amita, moj astarsza siostra.
-Bhadra. Nic ci nie jest? Co tu robisz?- bardzo się ciesze że ją widze. Odrazu po niej wbiegł mój brat.
-Sabal!-prawie krzyknęłam. Podbiegł do mnie i mnie przytulił. Amita się do nas przyłączyła  staliśmy tak przytuleni. Wyjaśniłam im co tutaj robie. Podeszła do nas pielęgniarka i powiedział że moge przyjść do Loua. Weszłam do małego pokoju i podeszłam do óżka. Siedział na nim Louis trzymając ręke na temblaku. Siadłąm obok niego i go przytuliłam.
-Ch* jak ja go nienawidze.-płakałąm w jego ramię a on próbował mnie pocieszać.
-Wszystko będzie dobrze. Dzisiaj przenocuj u Sabala. Prosze.- popatrzył na mnie swoimi błękitnymi oczami. Kiwnęłam głową i podałam mu pudełko z Taki.
-Co to?-zapytał zdziwiony
-Vok. Nasze ulubione jedzenie z Taki.- uśmiechnęłam się.
-Wiem. Poprostu niemogłem się domyślić bo zmienili opakowanie.- cmoknął mnie w policzek w ramach podziękowania. So sali wszedł Sabal.
-Bhadra musimy już jechać.-podał mi ręke. Pożegnałam się z Louem i wyszliśmy z szpitala. Ruszyliśmy w kierunku małej mazdy Sabala. Poczułam że telefonmi wibruje. Wyciągnęłam go z kieszeni. Zayn do mnie napisał.
   
                               
Zablokowałam telefon i włożyłam go do kieszeni.
-Kto pisał?-zaciekawiony Sabal patrzył na mój telefon
-Zayn.-prychnęłam. Szliśmy do auta brata rozmawiając otym co się działo gdy ich niebyło. Moje rodzeństwo jest podróżnymi muzykami. Weszłam do niebieskiego samochodu i włączyłam radio leciało w nim ,, We will rock you". Podgłośniłam ją o to był mój ulubiony kawałek. Do domu Sabala jechało sie dwadzieścia minut. Po drodze, brat powiedział że powinniśmy pójść do sklepu żeby kupić mi piżame i ubranie na jutro. Weszliśmy do H&M i Croppa. Kupiliśmy dużo fajnych zestawów i dwie piżamy jedną na ciepłe noce drugą na noce. Po przyjeździe do domu Sabala, chłopak poszedł do kuchni i zrobił nam grzanki. Ja siadłam i puściłam telewizje. Leciał akurat mój ulubiony serial ,,Killer team". Jest o trójce przyjaciół którzy zabijają seryjnych morderców. Do salonu wszedł Sabal  i podał  mi talerz z grzankami, i kubek parującego kakao.
-Twój pokój jest na górze.-pocałował mnie w czoło ruszył do swojego pokoju. Po zjedzeniu grzanek i wypiciu zawartości kubka poszłam do mojego pokoju. Przebrałam się w piżame i wgramoliłam sie pod kołdre. Zasnęłam snem niespokojnym bojąc się co zrobi mulat gdy zobaczy że jej niema.


PS. Cześć kociaki jeśli spodobał się wam pierwszy rozdział napiszcie komentarz. Będe starała się dawać rozdziały co tydzień.